Politycy głośno mówią o potrzebach najbiedniejszych. Przed każdymi wyborami, przy okazji każdej debaty pojawiają się pomysły, że to najbogatsi oraz przedsiębiorstwa powinni płacić wyższe składki w imię sprawiedliwości społecznej. Niestety lata socjalizmu, obniżające się standardy nauczania zaciemniły rozsądne i logiczne myślenie społeczeństwa.
Ludzie są okłamywani, że w wyniku progresywnego systemu podatkowego czy procentowej składki na ubezpieczenie zdrowotne, to ci najmniej zarabiający korzystają z redystrybucji dochodu. Prawda jest taka, że kolejne agencje, urzędy, to miejsca do zatrudnienia obecnych polityków w razie klęski w następnych wyborach oraz do zapewnienia zatrudnienia znajomym posłów.